Terapia traumy relacyjnej
Kiedy warto porozmawiać
Jeśli przez dłuższy czas żyłeś/żyłaś w relacjach, w których było dużo napięcia, krytyki, kontroli albo emocjonalnego chłodu, Twoje ciało i psychika mogły wejść w tryb stałego alarmu. Często zaczyna się to już w dzieciństwie – gdy w domu była przemoc (fizyczna, psychiczna, słowna), ciągłe kłótnie, wyzwiska albo milczenie zamiast rozmowy. Ale trauma relacyjna to także zaniedbanie: rodzice, którzy nie mieli dla Ciebie czasu, nie słuchali, bagatelizowali Twoje emocje, mówili „nie przesadzaj”, „inni mają gorzej”, albo byli tak zajęci swoimi problemami, że emocjonalnie byli nieobecni.
To nie zawsze jest oczywista przemoc – czasem to „tylko” uszczypliwości, brak zainteresowania, ciągłe pretensje, obojętność, poczucie bycia nieważnym. Z czasem pojawiają się objawy, które trudno połączyć w całość: lęk, napięcie, bezsenność, wybuchy złości albo odrętwienie, problemy w relacjach, trudność w zaufaniu. Możesz mieć wrażenie, że „przeszłość minęła”, a jednak ciało i emocje reagują tak, jakby coś wciąż było zagrożeniem – wtedy warto poszukać wsparcia.
Zapraszam Cię, jeśli:
- często odczuwasz silne napięcie, lęk lub poczucie zagrożenia, choć „obiektywnie nic się nie dzieje”,
- masz trudność w zaufaniu innym, jesteś czujny/czujna na ich reakcje, łatwo spodziewasz się odrzucenia,
- wracają do Ciebie natrętne wspomnienia, obrazy, fragmenty rozmów z ważnych relacji,
- masz kłopoty ze snem, trudno Ci się wyciszyć, reagujesz wybuchami złości albo przeciwnie – „zamierasz” i odcinasz się od emocji,
- często odczuwasz wstyd i poczucie winy, że „przesadzasz” albo „nie potrafisz się pozbierać”,
- zauważasz, że wchodzisz w podobne relacje lub schematy – mimo starań trafiasz na podobnych partnerów, szefów, sytuacje,
- rozumiesz „głową” swoje doświadczenia, ale ciało i emocje reagują tak, jakby coś wciąż było bardzo niebezpieczne.
Jak pracuję i na czym się skupiam
W pracy psychotraumatologicznej najważniejsze jest poczucie bezpieczeństwa. Nie zaczynamy od najcięższych wspomnień. Na początku skupiamy się na stabilizacji codzienności: na tym, jak śpisz, jak wygląda Twój dzień, gdzie w Twojej rzeczywistości są chociaż małe przestrzenie na odpoczynek. Uczysz się lepiej rozpoznawać sygnały z ciała – napięcie, kołatanie serca, „zamrożenie” – oraz nazywać swoje emocje, zamiast je zagłuszać.
Kolejny etap to stopniowe porządkowanie historii: nazywanie tego, co się wydarzyło w ważnych relacjach, bez bagatelizowania, ale też bez rozgrzebywania na siłę. Łączymy objawy – na przykład lęk, napady złości, auto-sabotaż – z konkretnymi doświadczeniami. Dużo uwagi poświęcamy granicom: temu, jak je zauważać, stawiać i chronić w relacjach prywatnych i zawodowych. Jednocześnie wzmacniamy Twoje zasoby – obszary, w których już teraz potrafisz o siebie zadbać, nawet jeśli na pierwszy rzut oka ich nie widzisz.
Korzystam z podejścia opartego na więzi, elementów terapii akceptacji i zaangażowania, podejścia poznawczo-behawioralnego oraz pracy z ciałem. Język i tempo pracy zawsze dopasowuję do Ciebie – nie chodzi o „zaliczenie procesu”, ale o to, byś realnie odczuwał/odczuwała więcej spokoju, sprawczości i ulgi w codziennym życiu.
Od czego zaczynamy
Pierwsze spotkania służą temu, żebyś mógł/mogła w bezpiecznych warunkach opowiedzieć tyle, ile w tym momencie jesteś w stanie. To ja dopytuję o ważne elementy historii, pomagam poukładać fakty, emocje i objawy. Razem porządkujemy Twoją sytuację: aktualne trudności, wcześniejsze doświadczenia, dotychczasowe próby radzenia sobie.
Na tej podstawie ustalamy cele – te na najbliższe tygodnie (na przykład poprawa snu, zmniejszenie napięcia, lepsze radzenie sobie z wyzwalającymi sytuacjami) oraz te bardziej długoterminowe (zdrowsze relacje, większe poczucie wartości, wyjście z wyniszczających schematów). W ramach spotkań włączam również psychoedukację: wyjaśniam, czym jest złożony zespół stresu pourazowego, skąd biorą się nagłe reakcje ciała i dlaczego możesz czuć się tak, jakbyś „cały czas był/była w gotowości”.
Nie oczekuję gotowej, spójnej opowieści. To moja rola – pomóc Ci ją złożyć.
Dlaczego sesje ze mną
Jestem psychologiem i psychotraumatologiem pracującym z osobami dorosłymi, które mierzą się z długotrwałym stresem, skutkami traumy relacyjnej, uzależnieniem oraz współuzależnieniem. Mam doświadczenie pracy w ośrodkach leczenia uzależnień i w projektach terapeutycznych, gdzie trauma, wstyd i poczucie winy są codziennością. Dzięki temu widzę człowieka szerzej niż tylko przez pryzmat jednego objawu.
Jednocześnie dobrze rozumiem perspektywę osób, które „na zewnątrz” funkcjonują – pracują, mają rodziny, odpowiadają za innych – a wewnętrznie są skrajnie zmęczone. Sam łączę kilka ról: pracę terapeuty, prowadzenie gabinetu, działalność fundacji i życie rodzinne. Wiem, jak ważne jest, aby proces pomocy był dopasowany do realiów, a nie do idealnej wizji.
Na sesjach nie oceniam ani nie etykietuję. Interesuje mnie to, jak naprawdę jest i co możemy z tym zrobić tu i teraz.
Jak skorzystać z mojego wsparcia
Pracuję stacjonarnie w Sulechowie oraz online. Możemy zacząć od jednej konsultacji, podczas której przyglądamy się Twojej sytuacji i sprawdzamy, jakiej formy wsparcia potrzebujesz: kilku sesji konsultacyjnych, bardziej regularnej pracy czy też równoległego kontaktu z innymi specjalistami.
Możesz zadzwonić, napisać maila lub wysłać krótką wiadomość z opisem tego, co Cię teraz najbardziej obciąża. Odpowiem i zaproponuję możliwy termin. Nie musisz mieć pewności, czy to „na pewno trauma” – wystarczy, że czujesz, iż to, z czym żyjesz, jest zbyt ciężkie, by dźwigać to dalej samemu/samej.
KOSZT SESJI: 250 zł/50 min. (w gabinecie – Sulechów lub online)
Tel. 693 092 529
Możesz również opisać krótko swój przypadek i wysłać wiadomość na adres: kontakt@arturzwiech.pl lub na messengera (Psycholog Artur Zwiech – Strefa Psychobalans) – odpiszę wraz z propozycją terminu.
Masz pytania?
Napisz do nas, odpiszemy najszybciej jak się da, ale jeszcze chętniej porozmawiamy z Tobą przez telefon

